Moja artystyczna droga rozpoczęła się ok. 10 lat temu podczas pobytu w Sanatorium w Krynicy-Zdroju.
Podczas prac manualnych P. Prowadząca zobaczyła u mnie coś z czego ja sama nie zdawałam sobie sprawy. Zaczęło się od deqpage na naszyjnikach z kamienia i wikliny papierowej, poprzez malowanie farbami akrylowymi i wykańczanie również lakierem akrylowym oraz werniksem.
Później obrazy z deqpage przenosiłam na szkło aż wreszcie na płótno.
Zawsze bardzo podobały mi się obrazy oraz rzeźba. Mój wujek miał taki talent.
Jako dziecko też znajdowałam jakieś korzenie i coś tam w nich drążyłam.
Moja córka ukończyła Wychowanie Plastyczne z Grafiką Użytkową w Raciborzu. Maluje i od pewnego czasu
też pracuje z tatuażem na ciele.
Bardzo lubię malarstwo, ale moje obrazy puki co, zdobią moje ściany.
Dużo oddałam w prezentach i trochę mi się sprzedało indywidualnie.