umiejętności posługiwania się warsztatem malarskim, ale dopiero późniejsze samodzielne mierzenie się z rozległą i bogatą paletą możliwości jaką dają farby i płótno doprowadziły mnie do momentu, kiedy odkryłem prawdziwą naturę twórczości i oczywiście wszystkiego co za tym słowem się kryje. Daję sobie szanse w każdym zakresie twórczości mniej lub bardziej chętnie, ale pouring i to co za tym idzie jest tym co lubię najbardziej. Używanie w malarstwie różnych narzędzi nie koniecznie pędzla to jest to co naprawdę kręci. Techniki wylewania, rozciągania, rozdrapywania i rozdmuchiwania modyfikowanych farb daje mi dużo satysfakcji i powoduje, że nie chętnie rozstaję się z wytworami mojej wyobraźni...Lubię wieszać na ścianach obrazy, które nie pasują ani stylowo ani kolorystycznie do wnętrza. Wtedy ma to sens i artystyczną głębię. W malarstwie jest coś co daje mi możliwość wejścia na teren nieznany, na którym nikt jeszcze nie przebywał. Ekscytujące i budzące uczucia i stany nie występujące na innych polach.... Każdy powinien spróbować..... Zachęcam i pozdrawiam.............
Czytaj dalej